Wielkie oszustwo krętacza Dariusza M. z Pabianic - brata Smerfa Marudy z Ustki.

Jak wy byście się czuli,  gdy o rozprawie i wyroku dowiadujecie się nie od sądu, tylko od własnego kochanego braciszka ? Kafkowskie posiedzenie kapturowego słupskiego Sądu Okręgowego odbyło się bez mojej wiedzy oraz wiedzy mojego obrońcy. To są takie nowe standardy reprezentowane przez sędziów: Jolanta Deniziuk Dorota Curzydło , Mariola Watemborska.

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

   Gdyby to ktoś obcy mnie oszukał, to zapewne dałoby się to przeżyć, ale takiemu gnojowi darować nie można. wiele razy wykorzystywał moją depresję i związany z tym mój strach, lęk, (pisałem o tym w lutym 2016 ziemia-ustecka.pl depresyjna spowiedz smerfa(  (na sam odgłos otwieranego garażu, czy jego głosu robiłem prawie w gacie ze strachu, wszak na nagraniach udaje gieroja, ale to była poza, brałem w tym okresie za słabe leki. 

 

 

 

 

 

 

W 1999 roku zbankrutowała moja firma, zostałem z długami. Podjąłem kroki, aby zabezpieczyć dzieci, aby nie groziło im przejęcie tego w spadku. Z rok czasu trwało, zanim udało mi się namówić rodziców, aby sporządzili testamenty i moją część część spadku przepisali na dzieci, a mnie wydziedziczyli. W styczniu 2002 roku, dowiedziałem się, że oboje rodzice sporządzili jednakowo brzmiące testamenty, zabezpieczające moje dzieci, co mnie zadowalało, bo miałem jeden kłopot z głowy mniej.

 a

Niestety w październiku 2002 na zawał umarł tata. Okazało się na moje nieszczęście, że treść testamentu jest inna niż prosiłem. Rodzice zapisali cały majątek na moją córkę, gdy pytałem się mamy dlaczego, nie potrafiła sensownie odpowiedzieć, oprócz tego, że takim poradził prawnik, ale dlaczego akurat tak, to nie wie. Dopiero po jakimś czasie,dowiedziałem się od sąsiada, który często rozmawiał w ogródku z moim tatą, że było to podyktowane sprawiedliwym podzieleniem majątku. Ponieważ rodzice w latach 90-tych kupili bratu mieszkanie spółdzielcze, za ok. 60 000 zł, a dodatkowo brat dostałby jeszcze zachowek, czyli 1/4 wartości spadku. Licząc to wszystko razem synowie dostaliby równy udziału w spadku, po 50% , tyle, że moja cześć przypadłaby na dzieci.

 b

Brat wściekły na takie rozwiązanie, chodził po rodzinie i się wyżalał, że to jednak nie sprawiedliwe. Zaczął nagadywać mamę, aby natychmiast zmieniła testament, wymyślał przy tym najróżniejsze czarne scenariusze, jeden z nich najczyściej mi później opowiadanych przez mamę, zakładał, że jeśli mama umrze, to majątek przejmie matka nieletnich dzieci (moja była żona) i brat straszył mamę, że ona na pewno majątek roztrwoni, mieszkanie sprzeda itp. bzdury.

 

Gdy to nie pomogło, przestał mamę wpuszczać do swojego mieszkania (wykupionego za pieniądze rodziców ), a jak przyszła to zaczynał ją wypychać „bić i wyganiać” według relacji, argumentując, że skoro majątek jest przepisany na wnuczkę, to niech sobie idzie do wnuczki. Po dwóch miesiącach nagabywania, grożenia i straszenia mama się dzień przed wigilią ugięła się i 23 grudnia 2012, przepisała cały majątek na brata. W „nagrodę” brat zabrał mamę na wigilię do swojej rodziny w Pabianicach, zaledwie 2 miesiące po śmierci jej męża, naszego taty.

 

 

 

 

 

 

Oczywiście, w lipcu 2012 r zaraz po ogłoszeniu testamentu po śmierci mamy, brat kazał mi się wynosić z rodzinnego mieszkania i dał mi łaskawie 3 dni na spakowanie się. Robiąc awantury, pokazując testament i strzasząc ich policją, wygonił przy tym wszystkich wczasowiczów, przez co byłem zmuszony oddać im pieniądze, Sytuacja taka powtarzała się wielokrotnie.( a później miał do mnie pretensje, że nie mam za co zapłacić za czynsz).

 

 

 

 

 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że stało się to niejako na moje własne żądanie. Rodzice sami nigdy by nie pomyśleli o potrzebie sporządzenia testamentu, nie widzieli takiej potrzeby. Gdybym wtedy nie wyszedł z inicjatywą, nie byłoby całej sprawy i to najbardziej boli. Wiadome jest, że gdyby mnie oszukał, nabrał ktoś obcy, to miałbym inne podejście do sprawy, że dałem się nabrać oszustowi i kłamcy, ale jak tak robi tzw. własna rodzina to brak słów i zaraz się wyłączam, bo nie mogę o tym na spokojnie myśleć, każde przypomnienie tej sytuacji powoduje u mnie blokadę, apatię i wycofanie się z wszystkiego.

Brat oczywiście wiedział o moich problemach z depresją, wielkorotnych pobytach w szpitalach psychiatrycznych oraz orzeczonym z tego powodu lekkim stopniu niepełnosprawności, (pisałem o tym 2 miesiące temu kliknij ) ale dla niego liczyła się tylko kasa, kasa, kasa  i jak najszybsze wygonienie mnie z tego mieszkania, aby  samemu się tu wprowadzić.

W pózniejszym okresie sytuacja się powtarzała, chodził do wczasowiczów podczas mojej nieobecności, obgadywał mnie, straszył ich i  jeszcze parokrotnie byłem zmuszony oddawać pieniądze, bo zestresowani ludzie wyprowadzali się.

 

 

 

 

 

Zainstalowałem kamery, aby wiedzieć kto i kiedy kręci się po lokalu, ( raz zapomniałem zamknąć drzwi i zgineło mi ponad 1000 zł, wtedy podejrzewałem wczasowiczów, ale dzisiaj sprawa jet jasna, jaki złodziej to ukradł )   Na  nagraniu widać  jak brat Dariusz M. włamał się domieszkania (przez otwarty lufcik, otworzył sobie okno w kuchni)  i wszedł myszkując zaraz po całym mieszkaniu i grzebiąc po  szufladach. Pózniej zauważył zainstalowane kamery, zasłonił ich obiektywy i nie wiadomo co robił dalej. Miałem już wcześniej sygnały od sąsiadów, że wchodził nawet przez okno do pokojów wczasowiczów !

 

 

 

 

 

Ciąg dalszy jutro.

Nie jestem w stanie więcej o tym pisać, to ponad moje wiosenne siły, wkleje tylko wcześniejsze teksty.

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

 Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

Dariusz Mazur bandyta i oszust z Pabianic

To są sprawy dla mnie bardzo przykre i bolesne, ale musiałem to z siebie wyrzucić ...

Bandyta, złodziej, oszust i kłamca jakoś musi być ukarany.

Komentarze   

0 # Gość 2016-07-09 08:44
Tacy bandyci chodzą na wolności :cry:
Strach wyjść na ulicę :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Gość 2016-07-11 04:43
Już na bunkrach mówiłem Aśce, że maruda ma ChAD,
raz smuteczek, raz euforia, to było widać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Prokurator 2016-08-11 07:58
Smerfik, czas rozliczyć sędziów za ich decyzje, czy uwierzyli w kłamstwa twego brata tylko z głupoty, czy za łapówke ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować